/
Silaruchu

6 złotych zasad czytania etykiet

6 złotych zasad czytania etykiet

1. Im krótszy skład tym lepiej – producenci, którzy chcą zastąpić naturalny składnik, muszą się napracować i dodać sporą mieszankę chemicznych substancji, aby uzyskać pożądany efekt produktu, a co za tym idzie – lista składników się wydłuża. Powszechnie uważa się, że optymalnie produkt powinien zawierać 5 składników.

2.Kolejność – liczba składników powinna być podana w porządku malejącym – od ich największej zawartości w produkcie do tej najmniejszej. Dla przykładu: w sklepie sięgamy po syrop malinowy, a znajdujemy tam syrop zawierający 60% malin, ten obok ma już tylko 12%, a następny 0,22%. Więc czym naprawdę jest ten syrop? Słodką mieszanką cukru, syropu glukozowo-fruktozowy, wody, barwników i aromatów. Zdrowo prawda?

3. Cukier jak najdalej – a jeżeli jest on jednym z 3 pierwszych składników – nie kupuj. A o cukrze i jego ukrytych formach przeczytacie w moim artykule tutaj -> Cukier ukryty wróg

4. “Najlepiej spożyć przed…” vs. “Należy spożyć do…” – pierwszy z tych terminów to inaczej termin przydatności do spożycia, który mówi nam, że po jego upływie produkt nie nadaje się do spożycia. Najczęściej jest stosowany w przypadku produktów łatwo psujących się tj.: mięsa, mleka czy produktów garmażeryjnych. Drugi termin jest to tzw. data minimalnej trwałości, do której produkt prawidłowo przechowywany zachowuje swoje właściwości. Jednak warto pamiętać, że produkt po upływie tej daty nadal nadaje się do konsumpcji, aczkolwiek producent nie gwarantuje już, że produkt będzie tej samej jakości. Pogorszeniu może ulec smak, zapach czy też kolor.

5. Warunki przechowywania – w nawiązaniu do wcześniejszego punktu, jeżeli chcemy, aby nasz produkt jak najdłużej zachował swoją jakość musimy znać jego warunki przechowywania. Znajdziemy je na etykiecie produktu spożywczego.

6.Informacja żywieniowa – pod tym hasłem kryje się wartość energetyczna produktu, zawartość w nim białka, tłuszczu oraz węglowodanów przyswajalnych. Ponadto możemy znaleźć tam zawartość cukrów, błonnika pokarmowego czy kwasów tłuszczowych. Jest to kolejna istotna rzecz na którą warto zwrócić uwagę, aczkolwiek w Polsce producenci nie mają obowiązku podawania informacji żywieniowej na opakowaniach i robią to dobrowolnie (oczywiście z wyjątkiem produktów specjalnego przeznaczenia żywieniowego).

Mam nadzieję, że te wskazówki pomogą Wam w dokonywaniu racjonalnych wyborów żywieniowych podczas zakupów 🙂

~Daria

Odbierz darmowy trening

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *