Trener personalny Poznań

Trening funkcjonalny – fakty i mity

W świecie fitness mamy wiele mitologicznych pojęć, stwierdzeń i przekonań. O ile wszyscy wiemy, że mity greckie są wyssane z palca to w te treningowe, wiele osób jeszcze bardzo mocno wierzy. Dzisiaj na tapetę biorę trening funkcjonalny, czym tak naprawdę powinien być, a za co się go, niesłusznie uważa.

 

Trening funkcjonalny, a marketing.

 

Założenia tego typu treningu są piękne i przeczytacie/usłyszycie o nich wszędzie. Z reguły będzie to coś typu: „trening wykorzystujący naturalne ruchy ciała”. I na tym cały opis mógłby się skończyć, dziękuję, dobranoc. I to jest proste i piękne. Człowiek w swym naturalnym ruchu kształtuje ciało i umysł. No ale właśnie, proste się nie sprzedaje.

Zdradzę teraz w skrócie kilka najlepszych “metod” treningowych: prostota, nawyk i rutyna. To działa i wiedzą to chyba wszyscy, ale stosują nieliczni. Jak proste, to nieciekawe. Nawyk to można mieć do toalety po porannej kawie, a rutyna nudzi i wystarczy ta w pracy. Stąd też spece od wszelkiego rodzaju marketingów potrafią nawet prostą rzecz ubrać w kolorowe, fancy ciuszki i zrobić z tego coś łał!

 

Nie chciałbym być źle zrozumiany, innowacyjność i urozmaicenie treningu nie jest niczym złym, ale wszystko z głową i bez ślepego podążania za modą. Stąd też wziął się pomysł urozmaiceń treningu funkcjonalnego.

 

Trener personalny Poznań

 

Trening cyrkowy, czy funkcjonalny?

 

Kiedy kilka lat temu moda na tego typu ćwiczenie nastała, to było objawienie. Tyle nowych ćwiczeń, tyle sprzętów, jeszcze w grupie to można robić. Trener drze się nad uchem, ale jest fajnie, bo z Haliną i Józkiem wychodzimy z treningu zmoczeni jak bobry. Przysiady nie takie zwykłe tylko na bosu, stabilizacja na piłce szwajcarskiej i inne pajacyki na trxach. Do tego najlepiej w tempie, na czas i kto szybciej/więcej (od razu na myśl mi przychodzą typowe crossfity, ale o tym, kiedy indziej)

 

Na usta ciśnie mi się, po co? Ok, rozumiem, że wygląda to „fajnie”, takie niu i kul, ale nie ma to żadnego przełożenia na funkcjonalność. Obrońcy tego typu praktyk powiedzą, że trening na bosu czy piłkach pobudza do pracy mięśnie głębokie.

 

Dodatkowo imituje pracę na niestabilnym podłożu (jeśli by traktować trening funkcjonalny jako przygotowanie motoryczne) co może mieć przełożenie na takie sporty jak jazda na nartach, gra w piłkę, kosza czy biegi trialowe (te po lesie). I rzeczywiście jeszcze kilka lat temu te sprzęty były używane również w rehabilitacji po urazach i zabiegach, ale no właśnie, BYŁY.

 

Mięśnie głębokie mają stabilizować nasze ciało, ale powinno się to robić w kontrolowanych warunkach. Mamy wtedy możliwość zróżnicować, kiedy pracują mięśnie toniczne, a kiedy już aktywują się mięśnie fazowe.

 

Stosowanie różnych form progresji i regresji ćwiczeń, będzie w tym wypadku kluczem do uzyskania odpowiedniej techniki.

 

Stojąc na jednej nodze na bosu i wyciskając sztangielkę jednorącz kontrola ciała jest kwestią szczęścia i umiejętności cyrkowych, a nie faktycznej siły mięśni głębokich i czucia mięśniowego. Stabilizacja i kontrola zawsze będą stały w opozycji do tego typu akrobacji.

 

Kwestię „ćwiczenia” tego typu dziwactw na czas skrócę do tego, że albo coś jest zrobione szybko, albo dobrze, resztę pozostawiam do dopowiedzenia ?

 

Trener personalny Poznań

Trening siłowy, prawdziwy trening funkcjonalny

 

I tu pewnie znowu ktoś mógłby się przyczepić nazewnictwa. Jak siłowy to pewnie jakieś wyciskanie na klatę, wypychanie nóg na suwnicy i inne wznosy na barki.

 

Siłowy mam na myśli taki do którego potrzebny będzie ciężar (również własnego ciała), będzie on „policzalny” w ilości powtórzeń/przebytego dystansu, ilości serii. Będzie możliwość progresji/regresji i w każdym wypadku będzie możliwa kontrola ciała.

 

Wszystkie zaangażowane włókna mięśniowe, stawy i ścięgna będą mogły się wzmacniać. Stawać po prostu silniejsze, a dzięki temu będą lepiej kontrolować cały układ ruchu i generować więcej energii.

 

To jest prawdziwy trening funkcjonalny. Kiedy w sposób świadomy i zaplanowany wpływamy na jednostki motoryczne, tak by stawały się bardziej wydajne. Także w życiu codziennym, gdzie ruszamy się cały czas.

 

Przy niestabilnym podłożu, również podczas dynamicznej pracy przy wsadach w koszu, czy  w trakcie gwałtownych startów do piłki. Nie mówiąc już o „przepychankach” w polu karnym w trakcie rożnego. Wszędzie tam swoje główne zastosowanie będą miały siła, dynamika, zdolność wykorzystania energii potencjalnej. A te cechy wypracowuje się przemyślanym treningiem siłowym.

 

Podsumowując

 

Bądźcie krytyczni, wobec tego z czym macie styczność na salach treningowych. To co mówi trener nie zawsze będzie prawdą objawioną i jedyną słusznością. O ile nie masz czasu samemu zgłębiać wiedzy (zupełnie to rozumiem), spróbuj chociaż skonsultować się z różnymi trenerami. Poznaj inne punkty widzenia.

 

Jeśli na swoje pytanie usłyszysz argument, „bo tak”, „bo tak się robi”… zastanów się jak bardzo przemawia do Ciebie takie wytłumaczenie?

Kategoria
Cześć, nazywam się Piotr Szałkiewicz i jestem trenerem personalnym z Poznania. Swoje doświadczenie przekazuję pracując indywidualnie z klientami na siłowni, online, a od niedawna również na łamach bloga Swoimi wpisami staram się pokazać, że zdrowy tryb życia to nie ciężka harówa, tylko mądre podejście do diety i treningu z odrobiną zdrowego rozsądku
Post Created 13

Powiązane artykuły

Begin typing your search above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Powrót na górę